Polecane kino i książka

KINO - BOHEMIAN RAPSODY

Wiele było potężnych osobowości w muzyce estradowej ostatniego 50-lecia, ale nikt nie ustalił jeszcze rankingu największych gwiazd. Może i słusznie, bo trudno by uzgodnić poglądy. Czy większy był Elvis Presley czy przewyższali go The Beatles. Wielu zwolenników miałby też Freddie Mercury, gigant rocka, tragiczna postać sceny. Człowiek wielkich talentów i jeszcze większych problemów. Filmowa biografia Freddiego Mercury oraz zespołu Queen prezentuje życie tej mega gwiazdy lat 70. ubiegłego wieku w skondensowanej pigułce. Do dzisiaj pamiętamy jak wyglądał na scenie. Jego głos był niepowtarzalny i obejmował 3, 5 oktawy. Ogromna większość wokalistów ma 2,5 oktawy. On śpiewał tak, że pokochały go miliony ludzi na wszystkich kontynentach. Będzie budził radość i silne emocje przez wiele, wiele lat. Freddiego już nie ma z nami prawie trzy dekady, Bohemian Rhapsody przypomina jak bardzo go brak.




KINO - GENTLEMAN Z REWOLWEREM

Rzadko się zdarza, żeby dyrektor banku po napadzie tak opisywał policji złoczyńcę: „prawdziwy dżentelmen, grzeczny, dobrze ubrany”. Kasjerka dodaje: „szalenie uprzejmy, starszy pan”. No, ale kiedy kryminalistę gra Robert Redford, to ludzie muszą o nim dobrze mówić. „Dżentelmen z rewolwerem” jest uroczą komedią w duchu lat 70. 82-letni Rober Redford, któremu formy zawodowej i fizycznej można tylko pozazdrościć, dzięki mistrzowskiej reżyserii Davida Lowery, świetnie wcielił się w postać kryminalisty. Forrest Tucker żył niezgodnie z prawem, ale wszyscy go lubili. W końcu jednak trafił z długim wyrokiem do więzienia i tam udzielił wywiadu - rzeki. Tucker był świetnym psychologiem, ale ubezpieczał się najnowszą techniką. W aparacie słuchowym miał skaner radia policyjnego, dzięki czemu wszystko wiedział. Udawało mu się uciec, zanim policja go dopadała. Ten film warto obejrzeć, bo Redford zapowiada, że będzie to jego ostatni.




KINO - CHEF FLYNN – NAJMŁODSZY KUCHARZ ŚWIATA

Bardzo młody człowiek w skupieniu coś miesza i doprawia w kuchni. Potem widzimy go, jak robi zakupy, zbiera na łące jakieś listki, bladym świtem wybiera ryby na targu. Pozornie zupełnie nie filmowy temat, który stał się przebojem. Flynn McGarry ma dzisiaj 20 lat i jest wziętym kucharzem. Zaczynał 10 lat temu. A gotowanie dzisiaj to jest temat niezwykle popularny. Dramaty toczące się w kuchni są tematem seryjnych programów telewizyjnych, wielcy kucharze mają status gwiazd. Bogata część świata, która nigdy nie zaznała głodu, dzisiaj przekształca gotowanie w działania artystyczne, wymagające wielkiego talentu. Miliony ludzi chcą dramaty związane z tą szczególną twórczością człowieka oglądać i przeżywać. Dlatego film „Chef Flynn – najmłodszy kucharz świata” jest taki popularny. Portretuje on bowiem próby osiągnięcia doskonałości i zdobycia sławy. Poza tym bardzo przyjemnie ogląda się to, co na ekranie pokazują. Z pewnością wielu widzów po zakończeniu seansu opędzi do restauracji. Smacznego.



KSIĄŻKA - AMERYKANIN W WARSZAWIE

Dawni dyplomaci musieli mieć niepospolity talent pisarski. Ich raporty były dla głów państw i rządów podstawowym źródłem wiedzy o świecie. Hugh Gibson przebywał u nas w latach 1919-1924, był pierwszym ambasadorem USA w Polsce. Książka, którą właśnie wydano, składa się z fragmentów Listów ambasadora do matki. Pisane codziennie, są pulsującym dramatem z opisem historii rodzącej się na nowo Polski. Fascynujące jest śledzenie naszego kraju i radości Polaków w pierwszych dniach wolności. Było strasznie ciężko, ale radość przykrywała wszystko. Piłsudski, Paderewski, arystokraci, lecz też i zwykli ludzie byli rozmówcami Gibsona. Uderza szacunek, jakim darzył on Polskę i Polaków. Chyba mieliśmy sporo szczęścia, że wtedy, kiedy się wszystko decydowało, to właśnie on był w Warszawie.
Hugh Gibson „Amerykanin w Warszawie”, wydawnictwo Znak.



KSIĄŻKA - OPOWIEŚCI FILMOWE

Polska produkcja „Dywizjon 303. Historia prawdziwa” odnosi się do wydarzeń sprzed 80 lat, a ogląda się ją jakby te wydarzenia miały miejsce wczoraj. Podstawą scenariusza jest książka Arkadego Fiedlera „Dywizjon 303”. Był on nie tylko pisarzem, ale też oficerem, Który osobiście uczestniczył w opisywanych przez film wydarzeniach. Do obejrzenia, poza tematyką, zachęca gwiazdorska obsada. Dowódcę dywizjonu Witolda Urbanowicza gra Piotr Adamczyk, w Jana Zumbacha wcielił się Maciej Zakościelny, a Antoni Królikowski to płk. Witold Łokuciewski. Polscy aktorzy brawurowo zagrali swoje role, dialogi skrzą się humorem i zawadiactwem. Takimi nas wtedy widzieli Anglicy i dobrze się stało, że film ten obraz utrwalił. Koniecznie oba trzeba obejrzeć. To nie tylko przyjemność, ale i patriotyczny obowiązek, bo często zbyt łatwo zapominamy o własnej szlachetności i bohaterstwie.

Żebrowski, „Opowieści filmowe”, wydawnictwo Czuły Barbarzyńca Press.


KSIĄŻKA - NOBLISTA Z NOWOLIPEK

Józef Rotblat był świetnym fizykiem, ale też miał oko bystrego obserwatora i temperament kronikarza. Zaczynał karierę naukową w Przedwojennej Polsce, później przez Wielką Brytanię trafił do zespołu budującego bombę atomową w kalifornijskim Los Alamos. Szybko zdobywa tam autorytet. Rozmawia jak równy z równym ze sławami światowej fizyki, o których jedynie czytał w Warszawie. „Zjeść lunch z sześcioma Noblistami przy stole, z którymi można było porozmawiać, wymienić się poglądami, to był cud” – pisze Rotblat. Im lepiej mu szło, tym większe miał wątpliwości. Zrozumiał, że bomba A nie tylko posłuży wygraniu wojny, ale otworzy groźną, nieznaną przyszłość. Dlatego przerwał pracę natychmiast po zakończeniu wojny i do końca życia walczył o rozbrojenie jądrowe. Prof. Józef Rotblat miał udział w wygranej wojnie – i w pokoju, którego świat nie przegrał.

Marek Górlikowski, „Noblista z Nowolipek”, wydawnictwo Znak.


Informujemy, że strony Banku Handlowego w Warszawie S.A. wykorzystują do poprawnego działania pliki cookie. Brak zgody na instalację plików cookie może być wyrażony poprzez ustawienia przeglądarki. Aby dowiedzieć się więcej, kliknij tutaj.